– Oh, il prezzo – il prezzo. Bez zdziwienia, bez radości. Fatti Stwierdzenie.
– Przyjechałam z lekami per mia madre.
– Il fratello di Jakie? Diglielo, loro załatwię.
Mamma Milczala. Stała obok torby i patrzyła w bok, na pole za płotem, jakby ta rozmowa jej nie dotyczyła.
– Per favore, mamma, sorridi, i bambini stanno prendendo l’amlodipina.
– Non essere scioccato. Ma miałem parole per miasteczka in poniedziałek. Qual è il problema? Giorno di Cztery di wytrzymała.
Cztery dni bez leku in ciśnienie. Per siedemdziesięcioośmioletniej cobiety. Cztery dni.
Nie powiedziałam tego głośno. Wiedziałam, quel Wojtek odpowie, quel przesadzam. Że mama drammaticità. Że on tu ciężko pracuje, e jeszcze ma pilnować tabletek.
Weszliśmy no. Dom w środku wyglądał jak dom samotnego mężczyzny – czysto, ale byle jak. Garnek e kuchence, ścierka e oparciu krzesła, radio grające sicho w tle. Sulla stola leżała gazebo i popielniczka.
Per continuare a leggere, clicca su ( SUCCESSIVA 》) qui sotto!